Podczas wizytowania placu budowy Marian, poślizgnął się wchodząc na rusztowanie i spadł z wysokości około 2 metrów. W wyniku upadku pojawiło się opuchnięcie prawej stopy i goleni oraz silny ból w okolicach łydki. 

Marian zdecydował się na wizytę u swojego lekarza rodzinnego, który zapisał stosowanie okładów oraz leków przeciwbólowych. Mimo tego, objawy nie ustąpiły i podczas kolejnej wizyty lekarz rodzinny skierował pacjenta do chirurga. Lekarz chirurg stwierdził stan po zapaleniu żył podudzia prawego i zalecił stosowanie leków przeciwzapalnych. W toku licznych konsultacji na przełomie kilkunastu miesięcy, chirurg stwierdzał jedynie stan pozapalny i przepisywał odpowiednie w jego ocenie leki. Poprawa stanu zdrowia niestety nie nastąpiła. Dolegliwości, w szczególności opuchnięcie i ból nasilały się a pacjent nie był w stanie wykonywać codziennej pracy w jego dobrze do tej pory proseprującej firmie. Dopiero po 20 miesiącach od dnia wystąpienia pierwszych objawów, podczas kolejnej konsultacji chirurgicznej, lekarz zlecił wykonanie badania USG żył kończyn dolnych. Przeprowadzone badanie wykazało rozległe zmiany zakrzepowe i pozakrzepowe żył prawej nogi. Kolejne badanie USG potwierdziło wynik poprzedniego oraz wykazało dalsze zmiany zakrzepowe i  pozakrzepowe innych żył prawej nogi. W konsekwencji u Mariana rozpoznano pozakrzepową niewydolność żył głębokich prawej kończyny dolnej.

Przez ponad kilkanaście miesięcy lekarz chirurg nie potrafił prawidłowo zdiagnozować problemu. Dopiero po przeprowadzeniu badań USG u pacjenta rozpoczęto odpowiednie leczenie. Jednak wobec błędnej diagnostyki i nieprawidłowego leczenia wystąpiła pozakrzepowa niewydolność żył głębokich prawej nogi. Skutkiem tych powikłań są pojawiające się stale bóle, obrzęki i  owrzodzenia żylne. Ponadto, w związku z chorobą pojawiło się dodatkowo nadciśnienie żylne, co wiąże się z koniecznością przyjmowania dodatkowych leków. Do tej pory zdrowa i bardzo aktywna zawodowo osoba, z powodu dolegliwości wywołanych niewydolnością żył i nadciśnieniem żylnym została zmuszona do ograniczenia liczby godzin spędzanych w pracy. Obecnie konieczne są regularnie konsultacje z lekarzem i  przyjmowanie leków.

Marian czując się pokrzywdzony w wyniku ignorancji lekarza, poprosił o pomoc nasz zespół prawników. W toku procesu zostało udowodnione, że lekarz chirurg, który zajmował się Marianem dopuścił się winy w  zaniechaniu przeprowadzenia wcześniejszego badania USG wskutek czego u Mariana przez kilkanaście miesięcy było prowadzone nieprawidłowe leczenie. Sąd uznał, że gdyby rozpoznanie było wcześniejsze, można byłoby skrócić okres trwania choroby i zmniejszyć prawdopodobieństwo powikłań w postaci tak rozległego uszkodzenia układu żylnego. Sąd zasadził kwotę 15 000 zł tytułem odszkodowania oraz kwotę 25 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane cierpienia fizyczne.