Bartłomiej będąc pasażerem poniósł śmierć w wyniku wypadku samochodowego. Prowadzącym pojazd był jego kolega, który zgodził się podwieźć go do pracy.

Do wypadku doszło z winy kierowcy, który prowadził samochód pod wpływem alkoholu – samochód z dużą prędkością uderzył o przydrożne drzewa, a obaj mężczyźni zginęli na miejscu.

Maria, matka ofiary wypadku, wychowywała syna samotnie. Jej mąż zmarł, gdy syn uczęszczał jeszcze do szkoły. Z tego też powodu między matką i synem wytworzyła się silna więź. Gdy Bartłomiej ożenił się i założył rodzinę, matka zamieszkała razem z nimi. Maria od kilku lat choruje na stwardnienie rozsiane – choroba uniemożliwia jej wykonywanie najprostszych czynności, jak chociażby poruszanie się po domu, samodzielne spożywanie posiłków. We wszystkich tych czynnościach pomagał jej dotychczas syn, który w sposób szczególny o nią dbał – robił zakupy, zawoził do lekarza, pilnował przyjmowania leków. Matka ofiary liczyła na to, że swoje ostatnie lata życia będzie mogła spędzić w poczuciu bezpieczeństwa otoczona rodziną. Wobec nieszczęścia, nie mogła pogodzić się ze śmiercią syna, z którym była tak bardzo zżyta – popadła w depresję, nie jadła, zaprzestała rozmów z innymi osobami. Synowa zaniepokojona stanem teściowej wezwała lekarza, który stwierdził głęboką depresję spowodowaną śmiercią syna i zalecił hospitalizację.

Koleżanka Marii, która dzieliła z nią pokój w szpitalu, namówiła ją do kontaktu z prawnikami. Krzywdy tej nie da się w żaden sposób wyrazić w pieniądzach, jednak zadośćuczynienie pieniężne za taką krzywdę jest jedynym rozwiązaniem mogącym łagodzić skutki zdarzenia. Nie da się naprawić szkody w inny sposób.

Powództwo przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy wypadku zostało złożone i obejmowało odszkodowanie z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej oraz zadośćuczynienie za doznane wskutek śmierci syna cierpienia psychiczne. W toku postępowania zespół Prawomocnych wykazał, że Maria doznała ogromnej krzywdy spowodowanej nagłą, nieprzewidzianą i  spowodowaną wyłącznie działaniem innej osoby śmiercią jej syna. Sąd zasądził na rzecz Marii kwotę 50 000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia wywołane śmiercią syna oraz kwotę 15 000 zł tytułem odszkodowania za zmniejszenie poziomu życia.